Przykładowe sprawy

Sukces

Dzisiaj opisujemy kolejny przypadek naszego Klienta, który w ostatnim czasie zakończył się sukcesem. 🙂 
Nasz Klient pracował jako elektryk w Londynie. W 2015 roku pracował przy kablach na wysokości sufitu. W pewnym momecie pozostał sam w miejscu pracy i próbował znieść kable z drabiny. Kable spadły na naszego Klienta, spychając go z drabiny, w wyniku czego nasz Klient stracił przytomność. 
Został następnie zawieziony do szpitala, gdzie przeszedł szereg badań pod kątem urazu głowy. Skan mózgu wykazał niepokojący obraz z pękniętą czaszką i krwawieniem mógzu. Z czasem jednak nasz Klient zaczął odzyskiwać przytomność i po trzech tygodniach został wypuszczony ze szpitala do domu. Nie było żadnej wizyty kontrolnej pomimo faktu, że nasz Klient wciąż cierpiał od zawrotów głowy, nudności, bólu głowy i zmęczenia, które przykuły go do łóżka na następnych kilka tygodni. 
Kiedy nasz Klient zgłosił się do naszej kancelarii, w pierwszej kolejności skontaktowaliśmy się z jego pracodawcą i ubezpieczycielem pracodawcy. Rozpoczęliśmy sprawę o zaniedbanie, argumentując, że wypadek był spowodowany przez to, że pracodawca niepoprawnie zorganizował i nie nadzorował pracy naszego Klienta. Po swoim dochodzeniu, ubezpieczyciele przyznali się do odpowiedzialności za wypadek. 
Na tym etapie naszemu Klientowi nadal było ciężko: stracił węch i smak, pogorszył mu się słuch, cierpiał na ciężkie bóle głowy, jego pamięć i koncentracja się pogorszyły, miał złe samopoczucie i cierpiał na lęki i depresję. 
Te wszystkie objawy były prawdopodobnie spowodowane urazem głowy i naszym zadaniem było zorganizować odpowiednie leczenie i rehabilitację oraz uzyskać tymczasowe odszkodowanie, żeby wspomóc naszego Klienta i jego rodzinę finansowo. Musieliśmy również uzyskać opinie ekspertów, aby udowodnić cały zakres obrażeń i uzyskać wiarygodną, długoterminową prognozę, żeby móc wycenić wartość roszczeń naszego Klienta. 
Nasz Klient otrzymywał bardzo małe wsparcie od NHS’u, więc zwróciliśmy się do ubezpieczyciela pracodawcy o pomoc. Ubezpieczyciel zgodził się pracować z nami zgodnie z Rehabilitation Code, aby umożliwić naszemu Klientowi dostęp do leczenia, badań i terapii, aby zmaksymalizować jego powrót do zdrowia. Zaangażowaliśmy również Case Managera, który organizował specjalistyczne konsultacje, psychoterapię, fizjoterapię i terapię zajęciową (ang. occupational therapy). 
Nasz Klient powrócił do pracy, ale ciężko mu było sobie w niej poradzić. Szczególnie dolegliwe były jego bóle głowy, ale inne subtelniejsze problemy (z nową nauką, pamięcią, zmęczeniem i emocjami) doprowadziły do tego, że nie mógł wytrwać w odpowiedniej pracy. 
Zorganizowaliśmy dla niego nowoczesny skan mózgu 3T MRI. Następnie na podstawie tego skanu uzyskaliśmy opinię eksperta neuroradiologa, która potwierdziła, że nasz Klient doznał mikroskopijnych uszkodzeń płatów czołowych mózgu, które wyjaśniały objawy, które opisywał. 
Zorganizowaliśmy również szczegółowe testy u neuropsychologa, aby sprawdzić praktyczne efekty urazu mózgu na umiejętności poznawcze naszego Klienta. Uzyskaliśmy również raport od neurologa na temat efektów obrażeń, włączając zbadanie ryzyka pojawienia się epilepsji, oraz raport neuropsychiatry, żeby rozważyć wpływ obrażeń na emocje i zachowanie naszego Klienta. 
Dodatkowo konieczne było zdobycie opinii ekspertów na temat uszkodzenia równowagi oraz częściowej utraty słuchu, smaku i węchu. 
Kiedy wszystkie raporty medyczne były gotowe, musieliśmy uzyskać raport od eksperta od spraw opieki (ang. care expert), wyjaśniający obecne i przyszłe potrzeby naszego Klienta. Nasz Klient polegał na swojej żonie, żeby towarzyszyła mu w czasie transportu, dawała 
wsparcie emocjonalne, zajmowała się jego sprawami, itp. W związku z tym potrzebowaliśmy również szczegółowych zeznań od jego żony. 
W czasie kiedy przygotowywaliśmy powyższe dowody, ubezpieczyciele próbowali osiągnąć ugodę oferując naszemu Klientowi £60,000 w gotówce. Następnie podwyższyli swoją ofertę do £100,000. 
Doradzilismy naszemu Klientowi, że te oferty są za niskie i odrzuciliśmy je. Następnie wnieśliśmy sprawę do sądu (High Court). Dopiero wtedy prawnicy ubezpieczyciela uzyskali opinie od swoich własnych ekspertów medycznych. 
Ostateczne raporty ekspertów uzyskaliśmy po dwóch latach, aby stworzyć rzetelną długoterminową prognozę w związku z urazem głowy naszego Klienta. Podczas gdy zrobił on duże postępy w związku ze swoją samodzielnością i wrócił do pracy, wciąż potrzebował wsparcia i pomocy i pozostały u niego pewne permanentne problemy wynikające z urazu mózgu. 
Te raporty umożliwiły nam rzetelną wycenę wartości należnego odszkodowania, dzięki czemu mogliśmy rozważyć ugodę. 
Pozwani początkowo zaoferowali naszemu Klientowi £530,000. Ta oferta została odrzucona. Prawnicy z naszej kancelarii sporządzili kontrofertę i po dalszych negocjacjach sprawa zakończyła się ugodą w wysokości £630,000. 
Ta kwota zawierała w sobie odszkodowanie za obrażenia (general damages), za przeszłe i przyszłe utraty zarobków, za opiekę (włączając przyszłe zarządzanie opieką medyczną (ang. case management) oraz terapię zajęciową, za leczenie, wydatki związane z transportem, pomoce oraz sprzęt. To odszkodowanie umożliwi naszemu Klientowi pracę na pół etatu w przyszłości oraz zapewni długoterminową stabilizację finansową dla niego i jego rodziny. 
Naszego Klienta reprezentowali prawnicy z kancelarii Osbornes: Maria Tiron, Stuart Kightley i Kate Milton.

Dzisiaj kolejny wpis z serii „success story”.
 
Nasza klientka wracała z nocnej zmiany w fabryce. Jechała na rowerze w styczniu około godziny 7:00 rano, kiedy padał deszcz – fakty te były bardzo ważne ze względu na to, że oznaczały słabą widoczność na drodze. Nasza Klientka nie miała niestety kasku, żadnych odblasków ani odpowiednich ubrań, więc była bardzo ciężko niewidoczna na drodze.
 
Pozwany, kierowca Ford Transit, nie zauważył naszej Klientki i w nią wjechał. Pozwany nie przyznawał się do odpowiedzialności za wypadek (ang. liability), tłumacząc, że nasza Klientka była niewidoczna na drodze i pojawiła się „znikąd”, nie dając Pozwanemu żadnych szans na uniknięcie kolizji. Opinię Pozwanego podzielała również policja, która postanowiła nie wnosić oskarżenia. Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku, zaznaczali również, że rower naszej Klientki był w bardzo złym stanie technicznym w momencie wypadku: nie miał świateł oraz brakowało w nim jednego pedału.
 
Nasza Klientka doznała wielu obrażeń: pęknięcie czaszki, złamane żebra, ciężki uraz mózgu, uraz prawego ucha, kłopoty z mówieniem, problemy z poruszaniem się, zmęczenie, problemy z pamięcią i wykonywaniem czynności, brak rozeznania oraz obniżone zdolności do funkcjonowania, zarówno mentalnie jak i fizyczynie.
 
W toku prowadzenia sprawy nasza Kancelaria poinstruowała barristera, który potwierdził, że nasza Klientka w bardzo dużej mierze przyczyniła się do wypadku poprzez zaniedbanie własne (ang. contributory negligence). Barrister poradził nam, abyśmy zaproponowali Pozwanemu podział odpowiedzialności w stosunku 50/50, tzn. po połowie. Pozwany nie zgodził się i złożył swoją propozycję, aby podział odpowiedzialności był 65% winy naszej Klientki i 35% winy Pozwanego. Jednocześnie Pozwany złożył ofertę ugody w wysokości £150,000.00, jednak naszym zdaniem ta oferta była zbyt niska.
 
Sprawa toczyła się przez ponad 4 lata. W międzyczasie uzyskaliśmy 7 raportów medycznych, m.in. raport dotyczący opieki, raport neuropsychiatryczny, neurologiczny, psychologiczny, ortopedyczny oraz logopedyczny. Kluczowy był również raport policyjny i raport z inspekcji pojazdu.
 
Ostatecznie Pozwany zgodził się na naszą ofertę podziału odpowiedzialności w stosunku 50/50, co było bardzo dobrym wynikiem zważywszy na okoliczności wypadku. Nasza Klientka uzyskała odszkodowanie w wysokości £500,000.00.

Wygrana Recompensata

Klient jechał rowerem do pracy, gdy samochód wjechał w tym jego roweru. Niestety samochód odjechał z miejsca wypadku i nie udało ustalić się numeru rejestracyjnego czy danych ubezpieczenia. W związku z tym skierowaliśmy sprawę do Motor Insurers’ Bureau. W wyniku zderzenia klient doznał bardzo drobnych obrażeń ramienia i klatki piersiowej. Głównym problemem był jednak fakt, że przez kilka miesięcy po wypadku klient bał się jeździć rowerem po drogach. MIB zgodziło się wypłacić odszkodowanie polubownie.
Uzyskane odszkodowanie: £2,700.00

Pan D jechał rowerem główną drogą, gdy nagle inny kierowca wyjechał z drogi podporządkowanej powodując zderzenie. W wyniku wypadku Pan D doznał posiniaczenia pleców i kolan.

Sprawa zakończyła się na bardzo wczesnym etapie, Pan D postanowił pójść na ugodę bez organizowania komisji lekarskiej.
Uzyskane odszkodowanie: £1,600.00

Pracownik placu budowy złamał nogę podczas pracy. Próbował on dojść do maszyny, którą obsługiwał, gdy nagle został potrącony przez wózek widłowy. Wbrew zasadom prawa budowlanego, na placu nie było wyznaczonych osobnych dróg poruszania się dla pieszych i pojazdów.
Sprawa została zakończona ugodą pozasądową.
Uzyskane odszkodowanie: £90,000.00

Rowerzysta potrącony na skrzyżowaniu, odniósł obrażenia barku powstrzymujące go od powrotu do pracy jako cukiernik. Ugoda pozasądowa.
Uzyskane odszkodowanie: £99,000.00

Nasz klient pracował w magazynie, gdzie był odpowiedzialny między innymi za przyjmowanie dostaw produktów. Pewnego dnia, w czasie rozładowywania kolejnej dostawy, klient spadł z drabiny i odniósł poważne obrażenia nogi. Obrażenia nie zagoiły się i niestety po 12 miesiącach konieczna była amputacja. Pracodawca nie był ubezpieczony i nie odpowiadał na nasze listy, podaliśmy więc sprawę do sądu.
Po wszczęciu przez nas postępowania sądowego i nawiązania kontaktu z adwokatami pracodawcy, udało nam się wynegocjować dla naszego klienta odszkodowanie.
Uzyskane odszkodowanie: £250,000.00